Fikus i filodendron

Autor: valeria s, Gatunek: Poezja, Dodano: 12 maja 2018, 16:13:23

 

 

 

Zawsze w sobotę robiłyśmy porządki. Mama myła podłogę, a ja wycierałam delikatnie zwilżoną ściereczką listki kwiatów. Oba były przepiękne, duże i mocno zielone, prawie całe przykrywały stół i lśniły. Pod nimi co tydzień zmieniałyśmy na czysty obrus. Pomagałam przytrzymać doniczki. Po wszystkim okrążałam ich dookoła po krzesłach i cieszyłam się. Wyobrażałam, że fikus jest mojego brata, a mój filodendron. W pośpiechu jadłam obiad, bo przychodziła ciocia Ania i zabierała mnie na jagody. Dawałam uścisk w policzek lub szyję.

 


Komentarze (4)

  • Głupkowata ta valeria.

  • bo nie dam Ci buzi:)

  • Dobrze ze nie gryzla:). Mieszkalas poza miastem ? Czy to wakacje poza miastem? :)

  • mieszkałam w małym miasteczku, byłam wstydliwa i niemożliwa:)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się