Moja przyszła praca

Autor: valeria s, Gatunek: Proza, Dodano: 15 września 2018, 20:52:36

 

 

 

Zakładam małe biuro, gdzie młodzi praktykanci będą przyjeżdżać rowerami z koszami dokumentów, książek i ze swoimi śniadaniami, na ile tylko będą chcieli. Gdy niewiele się spóźnią, mam nadzieję, że powiedzą: wybacz, już szybko się zabieram, a ja powiem, zdążymy sobie później trochę pogawędzić, ale najpierw wytłumaczę. Zgłosiły się dwie chętne osoby. Karolina chce chłonąć, mieszka w Urlach, ma wspaniałą, dużą rodzinę i troje rodzeństwa. Gosia, jest skryta, bardziej skupia się na swoim samochodzie i szybkim wyrwaniu się ze sklepu. Jeszcze dużo rzeczy nie miały. Zapewnię im sporo owoców, pysznej herbatki i kieszonkowe.

 


Komentarze (5)

  • Głupkowata ta valeria.

    • julka d
    • 16 września 2018, 06:44:07

    głupkowaty ten tekst

  • Może tak.

  • wszystko poprawię, bo jest głupie.


  • Zmieniałam, może zoboczę co się spodoba.:)



    Moja przyszła praca.



    Zakładam małe biuro i będę wprowadzać powoli do swoich prac młodych ludzi. Mój tata uważa, że to niedobry pomysł, a ja uważam, że nie będę musiała drobiazgami się zajmować. Z ogłoszenia na fc u mojego syna zgłosiły się dwie chętne osoby. Karolina chce chłonąć wiedzę, mieszka w Urlach, ma wspaniałą, dużą rodzinę i troje rodzeństwa. Chce przyjeżdżać na rowerze w ciepłe dni. Tak też pokonuje drogę na zajęcia. Kosz ma wypełniony książkami, materiałami, śniadaniem. Gosia, jest skryta, bardziej skupia się na swoim samochodzie i szybkim wyrwaniu się ze sklepu i nauczeniu się zawodu. Jeszcze dużo rzeczy nie miały na studiach, jak widzę co opowiedziały o przedmiotach. Zapewnię im sporo owoców, pysznej herbatki i kieszonkowe, chociaż Karolina nie chce nic. Po okresie próby zaoferuję więcej, gdy będą chciały zostać. Dla mnie ważna pomoc, kultura, mówić słowa: wybacz, dziękuję, ale będzie też czas na wspólną luźną pogawędkę.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się