Peonie

Autor: valeria s, Gatunek: Poezja, Dodano: 03 marca 2018, 21:41:29

 

 

 

Pamiętam przebijające słońce przez zasłonkę, czytałam, raz, drugi, trzeci, już chciałam wyjść do dziewczyn, a mama nie - czytasz dalej. Siedziałam na przeciwko jej. Gdy nauczyłam się, to nie wybiegłam od razu na dwór, a wyobraziłam sobie, że siedzę na parapecie, kolanami dotykam buzię, rękoma rysowałam koła w powietrzu, miałam gładkie rajstopy i jasną sukienkę, upięte włosy, które zapuszczałam od urodzenia do pierwszej komunii. Biegałam do babci ogródka i wąchałam różowe peonie, rosły tuż pod oknem w dużej kępce.

 

Komentarze (43)

  • jakiś moment, uchwycony fajnie, ale szkoda, że tak ranisz polski język, i jest tu tyle błędów, w tak krótkim tekście, włącznie z tym, że o długości włosów i czy mają wchodzić w oczy, to jednak, od urodzenia, do kiedyś tam, decyduje mama

  • tak delikatnie ranię

  • :)

  • pierdolniczek , czy mydliny/bąbelki/robienie fal, to jakaś jest, twoja specjalność?

  • no co chcesz ? dorzuciłam, taki trochę smutny, letni dzień :)

  • nie wiem, ale na pewno coś ponad wspieranie (się) cudzym łożem :)

  • szybka jesteś !

  • przestańcie!

  • valeria bawi się, Jej dziewczęce usposobienie (nie mylić z infantylnością) nie rezygnuje ze swoich prawd i praw do wewnętrznych przeżyć. Formy ma to różne, jednak jest w tym metoda na "przetrwanie".

    •    
    • 04 marca 2018, 09:04:26

    "kobiety też muszą zacząć żegnać się ze swoimi strategiami przetrwania w patriarchacie, czyli np. ze strategią ofiary, uwodzicielki, dzidzi czy biduli" Eichelberger

  • o, za Piotrkiem :)

  • "Strategia" nieszkodliwa, chociaż może drażnić podskórnie :))

  • he he, w pewnych okolicznościach sieje spustoszenie

    :)

  • Spustoszenie?
    W świecie ograniczonym [2D], możliwe.

  • moja część życia.:)

  • Błąd interpunkcyjny w jednym, przecinek,
    ale to drobnostka, - scena majaczenia?-ciekawe obrazowanie, - nie rozumiem ostatniego wersu, tym bardziej, że moja babcia też co roku umiała wyczarować piękne peonie, w krzaku, nie kępce, ale jak zawsze przeczytałam Cię z przyjemnością. :)

  • Chloe, czasem nie rozumiem, a Ty w jakim żyjesz? Sugerujesz, że przybyłaś z Kosmosu?

  • miałam wrażenie, że same tak rosną:) dziękuję Ci Beatko.

  • Że są samotne? Naturalne chyba w różnych okresach rozwojowych.

  • Mam na myśli, że dla umysłu dziecka takie widzenie.
    Pa, Viki, miłego.

  • cieszyłam się :)

  • pozdrawiam wszsytkich i słonecznej niedzieli

  • To czuć, umiesz namalować magię, ale ten Twój styl, bo to już Twój styl chyba, wcale nie jest łatwy.

  • Żółte kępki pod okiem, hm :)

  • Beata Kyan
    Zachowujesz się jak "powsinoga".
    Dotrzymam słowa! Sprawię Ci orzeźwiające lanie :))
    I nie będzie to lany poniedziałek.

  • E tam,
    Chloe, Ty wiesz, że e tam jest na swoim, całkiem ciepłym miejscu?
    Napisałam to pod przymusem!

  • Beata Kyan
    Przystawił narzędzie do głowy?
    Masz niezłe przygody, jak na niedzielę.:)
    No dobrze, tym razem Ci się upiekło.



  • valerka valerka
    jest ciepła jak kołderka
    :]

  • muszę szybko ogrzewać swoje miejsce:) dziękuję pięknie:)

  • Najlepiej zimą ogrzewać się cieplutkim misiem.

  • ale mądrym misiem :)

  • Po poprawce:

    Peonie


    Pamiętam przebijające słońce przez zasłonkę, czytałam, raz, drugi, trzeci, już chciałam wyjść do dziewczyn, a mama nie - czytasz dalej. Siedziałam na przeciwko niej. Gdy nauczyłam się, to nie wybiegłam od razu na dwór, a wyobraziłam sobie, że jestem na parapecie, kolanami dotykam buzi, rękoma rysuję koła w powietrzu, mam gładkie rajstopy i jasną sukienkę, upięte włosy, które zapuszczałam od urodzenia do pierwszej komunii. Biegałam do ogródka babci i wąchałam różowe peonie, rosły tuż pod oknem w dużej kępce.

  • Mądrym misiem o małym rozumku:)

  • miałam cudownego misia Tarnusia, może kiedyś opiszę o nim i o sobie haha, jak chcesz :)

  • Pewnie! Na dobranoc.

  • Tarnuś to pewnie z Tarnowa pochodził. A tam tak pięknie i miło, dużo pachnących kwiatów i zające na łące...

  • nie, nie pograniczu Łaskarzewa i Nowego Pilczyna, ja byłam po stronie Łaskarzewa, ale życie toczyło się przy torach:)

  • I widziałaś pewnie pociągi pod specjalnym nadzorem, takie z kokardkami na kominach. I kwiaty w oknach. Ludzie mili, zwłaszcza ci ze strony Łaskarzewa, radośni i prawie każdy z misiem.

  • I widziałaś pewnie pociągi pod specjalnym nadzorem, takie z kokardkami na kominach. I kwiaty w oknach. Ludzie mili, zwłaszcza ci ze strony Łaskarzewa, radośni i prawie każdy z misiem.

  • Kokardki tak, odświętnie. Myślę nad kwiatami, coś mi się przebija. Wspaniałe miejsce:)

  • O tak, mnie też coś się przebija.. Przeważnie jak nie obetnę paznokcia to szkoda skarpetki, a ona taka miękka i w peoniach..
    I ta kępka też może być zniszczona, jeżeli myśliwy miałby zamiar zły i zarost pod pachą?
    To trener personalny by mu nie odradził???

  • Dominik hahaha cudowny jesteś! :D

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się