Piknik

Autor: valeria s, Gatunek: Poezja, Dodano: 16 czerwca 2018, 22:44:08

 

 

 

łagodnym wiatrem wywołujesz

zapach przezroczystych kwiatów

i przyklejasz się do policzków palców

miodowym pyłkiem

 

włożyłam koronkową sukienkę z jedwabną szarfą

znów jestem w twoich rękach

unosimy kieliszki nektaru

nasze usta ciepłe

 

zakochuję się i stapiam

gdy pięknie patrzysz

krajobraz pobrużdżony bursztynem

 



Komentarze (79)

  • Pięknie gdy łagodny wiatr wywołuje tak miły zapach. Jak mawiał pewien znakomity lekarz:
    wiatrów nie wstrzymywać!

  • Głupkowata ta valeria




  • "Piknik pod wiszącą skałą"
    *
    Najbardziej podoba mi się

    krajobraz pobrużdżony bursztynem

    .


  • jeszcze raz fastryga
    raz fastryga a raz mina
    taki motyl

  • Miało być do ubera pod mędrca z Bueno, -

    gdy pięknie patrzysz w krajobraz pobrużdżony --chyba ładne:)

  • jaki nasz język polski jest ładny:)

  • Pani valeria napisała wreszcie wiersz, i to całkiem niezły. Ale mnie akurat słowo "pobrużdżony" w zetknięciu z bursztynem zupełnie nie pasuje - bursztyn jest piękny, a coś, co jest "pobrużdżone" - niekoniecznie.



  • Jeśli wyobrazić sobie zdjęcie w kolorze sepii, to pasuje bardzo.




  • Jeśli wyobrazić sobie zdjęcie w kolorze sepii, to pasuje bardzo.


  • Cieszę sie, ze sie trochę podoba. Moje mysli od początku były pozytywne do tego wyrazu:)

  • Spoko, lepsze od kociej kołyski, - sepia sepią, ale jest;)

  • Pikniki są ok :)

  • Musisz Bruno o tym napisac.

    Dla mnie ostatnia strofa, z tą podpowiedzią o sepii fajne.

  • A tak, o tym nie pomyślałam - czyli w sepii może być.

  • Pani Beatko, proszę to zaproponować swojemu przyjacielowi, Jarockiemu.

  • A może tak:

    Piknik


    łagodny wiatr przywiewa
    delikatny zapach kwiatów
    a ty miodowym pyłkiem
    przyklejasz się do policzków palców

    włożyłam koronkową sukienkę z jedwabną szarfą
    znów jestem w twoich rękach
    unosimy kieliszki nektaru
    nasze usta ciepłe

    zakochuję się i stapiam
    gdy pięknie patrzysz
    krajobraz pobrużdżony bursztynem







  • II wersja lepsza.


  • dziękuję:)

  • Pierwsza lepsza. Bo jest napisane:
    Łagodnym wiatrem wywołujesz zapach kwiatów...
    A o to przecież chodzi. Między innymi. Żeby wiatrów nie wstrzymywać, nawet łagodnych wiatrów.

  • tak, masz rację:)




  • xDDD


    • julka d
    • 17 czerwca 2018, 18:50:10

    DS dobrze się bawisz? bo nie mogę się pozbyć wrażenia, że swoimi kom u val udowadniasz uporczywą opinię jjj o niej właśnie.

  • Julka
    Dobrze i to od początku założenia swego konta bawi się przede wszystkim Pan Valerian. Bawi się sobą, tym co i jak pisze i tymi, którzy w to pisanie się angażują. Valerian w swoim cynizmie, umiejętnościach i oczytaniu znajduje się na dosyć wysokich piętrach wieży Liternetu, z czego czerpie; bardzo cierpliwie zresztą - osobliwą, choć moim zdaniem - nieco perwersyjną przyjemność.
    Myli się JJJ. To nie głupkowatość.
    Valerian np zna doskonale Bruno Schulza. Leśmiana i Czechowicza. A pieśń, którą mamy powyżej jest osobliwym acz dość topornym nabijankiem się z pewnego wiersza Sary Bergmann. Ot, przy cygarku z kieliszeczkiem koniaczku.

    Czy ja się bawię dobrze?
    Raczej tak. Zwłaszcza, że niedługo kopiemy. Potem suszymy, sortujemy i kopcujemy. Czego nie zakopcujemy to zaparujemy.
    Pozdrowienia dla Wszystkich:)




  • skąd imię Valerian?
    może...
    Walerian Borowczyk?


  • Julka, Panowie mnie podrywają, albo mają taki zamiar. ja traktuje to miejssce jako poezje, przechwalanki trochę, ale każdy lubi się czymś chwalić, taka natura ludzi.

    • julka d
    • 17 czerwca 2018, 20:18:34

    Dominik, strasznie grubymi doszywasz filozofie do wiesz czego. moim zdaniem oczywiście.

    val, skoro tak twierdzisz...

    pzdr

  • valerka chyba, nabijają
    się z ciebie

    albo wykorzystują, do własnej walki
    o ogień, gdzie robisz za tło
    i jeszcze czujesz się tym,
    zaszczycona, hehehe


    a wierszyczek, kolejny 457 tysięczny z twojej kolekcji, o tym samym, to samo, za pomocą tych samych słów, nie ma o czym gadać

  • po to są oceny:)

  • tzn. po co?

  • grzebiecie ludzi żywcem.

  • kto?
    wymień: imię nazwisko, pesel, i ile zalega, rat za pralkę, pewnie rodo się nie obrazi

    czym?
    tymi, jak je nazwałaś, „ocenami” ?
    (hehe, valerciu, gdybyś miała więcej olejków w głowie, oczywiście, aromatycznych z pierwszego tłoczenia, to pierwsza byś stawiała pod ścianą, bo ci zapędów nie brakuje, jak zdejmiesz z siebie, tę maseczkę, z wiatrów ;),

    coś uciekłaś od mojego pytania, ale
    liczba mnoga podobno grzebie tu albo tam i ówdzie
    ludzi żywcem
    a ty się wdzięczysz
    do każdego
    grzebiącego

    to jak to jest?

  • dobranoc, jutro mam intensywne rozmowy, będę rekrutować ludzi.

  • w łazienkach, jak zwykle?
    pomiędzy wąchaniem świeżopomalowanej ławki, a zabijaniem













    nudy?

    bredzisz, ale może to i dobrze, że chociaż, tym razem, nie o swoich wyimaginowanych wakacjach
    na które nie pojechałaś

  • Niespodzianka, że rekrutujesz, ale że ludzi! To ci dopiero! Rekrutowanych jutro ludzi pytaj o wiatry, to rekruta zaskoczy a Tobie wskaże drogę, jakże miłą i kwietną.

  • Za Dominikiem Spierdalajem. Też mi się wydaje, że ktoś piszący zza nicka valeria s nie jest tak głupkowaty jak jego wpisy. Wygłupia się i bawi. Po co? A kto jego wie? Ja oceniam utwory i komentarze: GŁUPKOWATA TA VALERIA

    • julka d
    • 18 czerwca 2018, 14:51:27

    aaa, Dominik, to teraz racjonalizujesz dla własnego dobrego samopoczucia i usprawiedliwienia tego co robisz pod jej tekstami. negujesz istnienie val w postaci takiej jak ją widzimy. no cóż nie kupuję tego. dopóki nie będę w 100% pewna, że val to mężczyzna jakiego opisałeś, z twardym karczychem + innymi cechami zakładam, że ona jest jaka jest - tu.

    a co jeśli nie masz racji?
    cpykasz w NWK, a następnie dodajesz taki kom: Dominik Stanisławski16 czerwca 2018, 23:54:09 Pięknie gdy łagodny wiatr wywołuje tak miły zapach. Jak mawiał pewien znakomity lekarz:
    wiatrów nie wstrzymywać!
    i

    Dominik Stanisławski17 czerwca 2018, 22:24:56 Niespodzianka, że rekrutujesz, ale że ludzi! To ci dopiero! Rekrutowanych jutro ludzi pytaj o wiatry, to rekruta zaskoczy a Tobie wskaże drogę, jakże miłą i kwietną.

    zapytaj val, czy wie co to znaczy, bo z twojej oceny sie najwyraźniej ucieszyła. jakaś masakra.

    nie zmieniam zdania co do tekstów val i jej zachowania na innym portalu. zgadzam się z wpisem - mowa trawa wczoraj o 20:33:59 piszę tylko o tym co tu, bo robisz se z niej jajka w jakiś taki obrzydliwie śliski sposób. jjj przy tobie to przedstawiciel wszelkich cnót, nie kamufluje się i napisał, że mu się WYDAJE itd.

    no dobra, to powiedziałam co mi tam leżało. baw się tak, skoro nie umiesz inaczej, bardziej honorowo, znajdując sobie godnego przeciwnika.

  • kolejna jurkówka. hmm.. to już prawdziwa epidemia. najwyższy czas poinformować centrum przeciwdziałania sektom i psychomanipulacji. jeśli to się rozleje poza liternet? co wtedy?

    • julka d
    • 18 czerwca 2018, 16:14:02

    weź się borowik ogarnij i przestań szufladkować.

  • jest to dość kłopotliwa sytuacja. z jednej strony zdaję sobie sprawę, że jesteś szczera, z drugiej strony wiadomo, że jako ofiara sekty nie odpowiadasz, za to co mówisz. nie mam doświadczenia w tego typu rozmowach. może wypadałoby chyba cię po prostu wysłuchać? a więc, śmiało. pisz, co ci leży na wątrobie. wyrzuć to z siebie.

    • julka d
    • 18 czerwca 2018, 16:43:24

    borowik, nie bądź hujkiem, załatwiaj sam swoje z jjj jak mężczyzna.

  • to chyba nie był najlepszy pomysł. może opowiedz, jak zostałaś zwerbowana. pamiętasz?

    • julka d
    • 18 czerwca 2018, 16:48:39

    więc jednak hujek.

  • no nic. niewiele dowiem się o mechanizmach psychomanipulacji w takiej otwartej pogawędce. będę cię jednak obserwował, jak i pozostałe jurkówki i innych jurkowców. dzięki nabytej w ten sposób wiedzy, może uda się uratować inne, potencjalne ofiary.

    • julka d
    • 18 czerwca 2018, 17:04:56

    o rany, na dodatek mientki hujek. tyle w temacie.

  • o i pojawia się już pierwsze spostrzeżenie. pierwsze co jurkówka uczy się od swego guru to prostacki styl wypowiedzi. warto odnotować w kajecie.

    • julka d
    • 18 czerwca 2018, 17:25:43

    powiedział borowik:

    borowik ceglastopory09 czerwca 2018, 23:08:38 Jurek, ty wstrętna cioto. nadstaw się Artomiukowi.

    • julka d
    • 18 czerwca 2018, 17:27:07

    odpuść se borowik. nie mam aż tyle czasu. szkoda twoich nerw.
    nic o mnie nie wiesz, więc nie snuj.

    • julka d
    • 18 czerwca 2018, 17:30:30

    miałeś szansę wziąć na klatę. nie skorzystałeś.

    • julka d
    • 18 czerwca 2018, 17:31:32

    więc patrz mój kom 17:04:56

  • a widzę, że przeszłaś prawdziwą szkołę u swego bohatera. przywoływanie cytatów z przeszłości mających niby to zdyskredytować rozmówcę, wmawianie nerwów. pilna uczennica. nie znam cię i wcale poznać nie mam na celu. jak już pisałem interesuje mnie wychwycenie przyczyn dla których na portalu pojawiła się plaga jurkówek i jurkowców.

    skoro nie masz czasu, to nie kontynuuj tej rozmowy. przecież pod pistoletem nie zmuszam cię do odpisywania.

    • julka d
    • 18 czerwca 2018, 18:33:54

    nic nie widzisz. jesteś zaślepiony w tym cały kłopot.
    borowik, ty werbujesz do borowikowców? przykro mi, jestem niezależna. nie masz pojęcia o moich bohaterach. jak potwierdziłeś - nie znasz mnie. chcesz stosować na mnie socjotechniki. za cienki jesteś. brak ci argumentów. chorobę wmawiaj komuś innemu. nie mam zamiaru tłumaczyć się z twoich urojeń.

  • no cóż. faktem jest, że osobnik, który doprowadził do rezygnacji z uczestnictwa w aktywnym życiu portalu wielu użytkowników, ba w dalszym ciągu zniechęca kolejnych, poprzez permanentne nękanie stał się ulubieńcem twoim i tobie podobnej hałastry. jest to bardzo interesujące.

    twoja koleżanka, inna jurkówka zachwala walory braku administracji na liternecie i wynikającej stąd swobody radzenia sobie z przeciwnościami. korzystajmy więc z tej swobody wszyscy do woli.

    przed chwilą twierdziłaś, że nie masz czasu na rozmowę ze mną. teraz utrzymujesz, że nie zamierzasz się tłumaczyć ze swoich urojeń. zdecyduj się zatem. albo jesteś w zgodzie z powyższymi zapowiedziami, albo dalej impertynencko odszczekujesz.

    • julka d
    • 18 czerwca 2018, 19:27:23

    czytaj ze zrozumieniem. napisałam - z TWOICH UROJEŃ.
    nie wiesz nic o moich ulubieńcach, więc po co o nich piszesz? znasz moje koleżanki??

    i czemu o moich odpowiedziach piszesz, że to impertynenckie odszczekiwanie? to czym są twoje?

    pisałam, żebyś odpuścił, bo nie mam czasu. ciągniesz dalej, więc ci odpowiadam. rozumiem, że nie spełniam twoich wyobrażeń o idealnym rozmówcy,/czytaj podporządkowanym i potakującym/ ale przecież napisałam, że jestem niezależna.

    proponuję ci żebyś przeczytał moje wcześniejsze dla ciebie odpowiedzi ze zrozumieniem, to wiele wyjaśni.

  • Julka,
    Nie napinaj się może aż tak, zwłaszcza, że Valerianowi zabawa się podoba, komentarze i oceny także. Wpisuję nwk, i owszem. Moim zdaniem Walerian świetnie bawi się formą, którą sobie obmyślił i jest w tym konsekwentny, dobry. Zabawa tym lepsza, kiedy czyta obrony osoby swej, a nie tekstu.
    Głupkowaty nie jest.
    Napisze, że rekrutuje ludzi albo pachniesz wiatrem nad rzeczką, której nie ma.
    To mi się podoba wielce, stąd nwk. Powinienem pomóc wydać Walerianowi książkę... Z odpowiednimi komentarzami i cytatami z komentarzy:) lektura byłaby przednia - i pouczająca.
    Walerian jest Nikiforkiem poezji w koronkowej sukieneczce, z kwiatkiem w lewej dłoni? Oj oj...
    Prawą dłonią pokazuje nam inny znak, o czym jestem przekonany.
    A samopoczucie mam niezłe. I jestem ciekaw, czy ktoś został zrekrutowany i czy musiał powiedzieć coś o wiatrach.






  • czy to ma wielkie znaczenie dla twórczości czyjejkolwiek, kto jest kim i z kim?

    jeśli valeria jest siwym panem z brzuszkiem udającym niemrawą kobietkę, to co? to pstro, kurde, niech się bawi.

    też bym się pobawiła, ale jakoś tak nie bardzo.

    nie bardzo mnie to intere kto to jest valeria s.


    miłej zabawy.







  • wielokrotnie przyklaskiwałaś, gdy twój przywódca portalowy obrażał innych użytkowników, zauroczona i rozbawiona sposobem w jaki ubliżył swemu rozmówcy. (swoją drogą gratuluję poczucia humoru.)

    w tej rozmowie co najmniej dwukrotnie użyłaś wulgaryzmu w stosunku do mnie. ja ani razu. stąd określenie impertynencja jest jak najbardziej na miejscu.

    i rzeczywiście przestań się napinać. nie masz czasu, twój problem. ja mam czas, więc sobie klikam.

    • julka d
    • 18 czerwca 2018, 20:14:53

    Dominik, więc każde z nas zostanie ze swoim przekonaniem. być może masz na priv jakiś znak, że jest tak jak piszesz. wg mnie nie jest.

    • julka d
    • 18 czerwca 2018, 20:19:10

    borowik, znowu mi coś wmawiasz, teraz - przywódcę. nie mam. zaprogramowałeś się?? i nie bądź gołosłowny, pokaż przykład mojego zachwytu i wielokrotnego przyklaskiwania jjj. masz kajecik, na pewno nie będziesz miał z tym problemu, bo ja chociaż uważam, że mam niezłą pamieć, to nie mogę sobie przypomnieć..

    no popatrz, ty bez wulgaryzmów a w każdym swoim kom mnie obrażasz.

    masz rację, mój brak czasu to mój problem, więc się nim nie zajmuj.

  • nie tłumacz się. dałaś się już poznać na portalu. te twoje euforyczne komentarze po aroganckich odzywkach swojego bożyszcza są szeroko znane. najwyraźniej sprawia ci jakąś dziwną radość, gdy widzisz gdy twój pan znęca się nad słabszym. zastanów się. chciałabyś gdyby ktoś cię w ten sposób traktował?

    po prostu zmień swoją fatalną postawę i zachowuj się, jak należy. no i przestań mi już dupę zawracać.



  • grzyb hipokryta
    chce dorwać się
    do koryta



  • świruje jurkówka

    • julka d
    • 18 czerwca 2018, 20:51:34

    borowik, nie tłumaczę się. odpowiadam na twoje pomówienia. zamiast chrzanić od rzeczy o moich euforycznych itd. po prostu wklej przykład.

    jesteś śmieszny i niewiarygodny.

    zobacz, mój wspis do jjj:

    julka d16 lipca 2016, 10:20:33

    Janie, jeśli miałam dla ciebie cień sympatii, to po twoich komentarzach do Sary już go nie mam. pewnie cię to nie obchodzi, ale nie mogłam ci tego nie napisać.

    borowik, a może ja ci się z kimś pomyliłam?? może skleiły ci się kartki w kajeciku? może rozlała kawa na strony albo jakieś inne nieszczęście? co?

    zacznij od siebie, zanim zaczniesz dawać mi porady jak mam się zachowywać. jestem dużą dziewczynką.

    no i nie zapominaj, że to ty przylazłeś zawracać mi dupę. że wyszło ci średnio? no cóż, takie ryzyko..

  • nerwusie puszczają?

    • julka d
    • 18 czerwca 2018, 20:59:59

    co ty, luzik. chyba że tobie:)

    zmieniasz temat?

  • zacytowałem twojego bożka, żeby ci poprawić humor. zawsze z duża wesołością na te banalne odzywki reagujesz. i chyba rzeczywiście pomogło. co tu gadać? dałaś się trochę podpuścić. późno. jutro Polacy grają z Senegalem.

    • julka d
    • 18 czerwca 2018, 21:19:06


    wiem, że grają.

    nie umiem się oprzeć wrażeniu, że to twój bożek. to ty znasz jego odzywki i takie tam inne szczegóły z życia, najpewniej też wyssane.
    a jak będziesz chciał mi poprawić humor, to rzuć sucharem.
    dobrej nocy.

  • dochodzi już 22, dobranoc wszystkim, a jutro znowu intensywny dzień, na razie nikigo nie wybrałam.

  • Jak wybierzesz, napisz koniecznie. Cieszmy się społem.

  • Dooobry borowik, wierny. Waruj dalej!

  • bardzo borowik przesadzasz, sam wynosisz tego jarockiego na stołeczek i dorabiasz do niego filo zofiję, a jarocki to przecież się ziszcza prosto:

    jełop w klapach
    głupawa walercia
    kupa krasiuk

    (niespecjalnie się zżywam, z tym co pisze, nie chce mi się szukać wśród badziewia, więc mogę przytaczać nie nazbyt dokładnie)

    a ty latasz dookoła niego, jak fircyk w zalotach, wypisujesz historyjki, (może i fajne, ale mz, nawet jeśli się ma trochę czasu, do 13, to i tak szkoda marnować energię, na takie wątpliwe postacie), dorabiasz ludziom jurkóweczkowe gęby, jakby ten jarocki reprezentował sobą coś, a nie drobne pyskóweczki

    takie w sumie biedne to, nudzi ci się?
    lenin się rozpadł, w mauzoleum, że zrobiłeś z jarockiego swojego i tylko swojego bohatera? bo tu nikt się nim aż tak nie zajmuje i nikogo on aż tak nie interesuje, jak ciebie
    po co molestujesz tym jarockim innych?
    nie wystarczy, że ty masz pierdolca na jego punkcie?

    którego powinieneś trzymać w piwnicy, albo w chmurze
    google :P

  • rozumiem, że można było podrzeć z pariską, niejeden podkoszulek, choć kalkomanię uprawiała i była tak przewidywalna, jak wzrost winorośli w bordelais, to emocjonalna była i potrafiła się, nawet, zawstydzić, a jarocki, to jest zwykły bubel, a ty sam, dorabiasz mu tylko ze dwa zera po przecinku, jakby jedno z przodu, nie wystarczyło
    a poniekąd, i sobie

  • dziś w końcu zatrudniłam dwoje wspaniałych ludzi. jakie to zawirowania są:) facet, który przysłał okrojone cv, na początku myślałyśmy, że to ściema, po kryminologii pracował jako strażak, później jako dyrektor. niesamowitą ma pasję to historii, amerykańskiej, wie co się dzieje na świecie i co się działo, wie, że Mc Cain namieszał, tak grzeczny i jak przyjemny, zwłaszcza, że skończył zarządzanie ryzykiem, umie wszystko przewidzieć, wrócił po latach ze Stanów do Polski. zostawił tylko tam córki, ale chcą w przyszłości studiować w Polsce, na razie się zajął dziećmi partnerki:)
    A druga dziewczyna niesamowita, z wielką ochotą na wszystko, też uprzejma niezwykle, ciepła, z pochodzenia irlandka, która pracuje od 16 roku życia, wychowana przez ojczyma, który wyemigrował z Irlandii do Polski, a jej ojciec biologiczny z kolei wyemigrował z Polski do Irlandii:)
    także fajne osoby mi się trafiły.

  • Wspaniale się ułożyło, i ta dziewczyna z wielką ochotą na wszystko! Takich nam trzeba, entuzjastów, znawców historii i świata. Dobrze rekrutowałaś.
    Może jednak pomyślisz o tacie Eli, który migrował do Siedlec, do innego zakładu...może nadałby się do Twojego zakładu a Ela smilaby się znów?

  • moze był by fajny, kto wie, ale myslę, że na emeryturze jak mój tata, bo był starszy od mojego taty.

  • Tata Eli był, owszem starszy od Twego papy ale pamiętaj, że odszedł do innego zakładu w Siedlcach. A w Siedlcach migranci z innych zakładów do tamtejszych zakładów muszą, według siedleckiego prawa z 1951 roku - pracować do 90 roku życia. Chyba, że ktoś zrekrutuje takiego migranta z innego zakładu do swojego zakładu.
    Pomyśl o tym...

  • to człowiek musi znaleźć pracę, a nie praca jego.

  • mnie akurat praca znalazła, ale nie każdy ma takie szczęście.

  • Tata Eli może już nie być chętny na wszystko, fakt...i praca może już go nie znaleźć i zostanie w innym zakładzie po kres kariery. Trudno.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się